Świąteczny wywiad z burmistrzem Strzelec Kraj. Mateuszem Federem

Świąteczna rozmowa z burmistrzem Mateuszem Federem.

Panie Burmistrzu, jak oceniłby Pan miniony rok?

Każdy rok to inne wyzwania i problemy. Mijający był specyficzny pod względem galopujących cen inwestycji. Często nas dziwi, że dana ulica czy kapitalny remont kosztuje 4 czy 5 milionów. Taki jest rynek. Nie mamy na to wpływu.  Lwia część inwestycji to zadania z dofinansowania unijnego lub rządowego. Po przetargu zazwyczaj ceny są wyższe. Pozostaje dylemat, czy dołożyć więcej, ale nie stracić dofinansowania, czy rezygnować. Musimy jednak pamiętać, że w przyszłym roku kończy się obecna perspektywa unijna. Gminy będą musiały ucinać wiele zadań.  Mówiąc wprost – trzeba wykorzystywać możliwości póki są takie szanse. Mijający rok obfituje w inwestycje. W kolejnym też nie zwolnimy tempa. Ważnym projektem jest rewitalizacja miasta, na którą pozyskaliśmy kilka milionów złotych. Dzięki temu przywracamy mury obronne mieszkańcom. Powstały trzy nowe trakty wokół nich. Trwa za ponad 1,2 mln zł kapitalny remont Spichlerza, w którym powstanie multimedialna galeria. 

W tym roku przywróciliśmy także  mieszkańcom  jezioro Górne dzięki sporemu dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego. Dokładnie w Mikołajki odebraliśmy ul. Ludową. W rzeczywistości  są to dwie nowe drogi, ponieważ asfalt pojawił się też między blokami. Droga ta celowo została zwężona, by maksymalnie wykorzystać miejsca postojowe. Jeśli jesteśmy przy parkingach – to kończy się jego budowa przy SOK-u i zakończyła się przy Bibliotece. Rozwiązaliśmy odwieczny problem z zalewaniem piwnic w bloku  przy ul. Wyzwolenia 13. Prócz kanalizacji deszczowej pojawiła się nowa droga i parking. W ciągu roku wykonaliśmy wiele mniejszych zadań. Wylaliśmy asfalt w  Piastowie i na wjazdach  przy Wolności. Pojawiła się nowa droga w Wielisławicach. Pozyskaliśmy też spore dofinansowania. Mówię tu o prawie 5,5 mln zł z Funduszu Dróg Samorządowych, które są mocnym zastrzykiem finansowym do remontu ul. Przemysłowej i ul. Słonecznej. Nie żałujemy pieniędzy  na oświatę. Każdego roku wykonujemy wiele remontów, ale także inwestujemy w wiedzę. Pozyskaliśmy łącznie prawie dwa miliony na uzawodowienie i dodatkowe zajęcia w przedszkolu. Tu musimy się pochwalić, ponieważ jesteśmy jedną z nielicznych gmin gdzie tak dużo dzieci chodzi do przedszkola i żłobka. Stajemy na głowie, by jak najmniejszej liczbie najmłodszych mieszkańców odmawiać przyjęcia. Stąd nowe sale i przebudowy. Każdy rok to sukcesy, ale i porażki, pewne rozczarowania, bo nie wszystkie oczekiwania zostały spełnione. Nie udało się pozyskać pieniędzy an kanalizacje Gardzka (całość to blisko 6 mln zł). Na początku grudnia nie rozstrzygnął się przetarg na budowę ul. Przemysłowej. Ważna droga, ponieważ jest to dojazd do dużych firm, wiele osób tam pracuje. Na to mamy dofinansowanie, jest obawa, że w przypadku braku ofert, lub przy drogich ofertach, będziemy musieli z tego zrezygnować. Takie decyzje bolą, ale po to jest się burmistrzem, by podejmować również te niepopularne. Biorę za nie 100 procentową odpowiedzialność.

Wszędzie słyszymy o podwyżkach za wodę, śmieci i inne usługi. Czy w nadchodzącym roku mieszkańcy Gminy mogą spodziewać się podwyżek?

To co mówiłem na początku – koszty życia, usług drastycznie wzrosły. I my mieszkańcy musimy za to płacić. Każda decyzja o podwyżce jest analizowana kilkakrotnie. Nie przychodzi to łatwo. Jednak wyjścia nie ma. Staramy się, by nie były to podwyżki dramatycznie duże. Jeśli chodzi o wodę czy ścieki  – Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej stara się te ceny podnosić systematycznie każdego roku, by nie doprowadzić do sytuacji, że w jednym czasie rosną one o kilkanaście procent.  Gospodarka odpadami to kolejny temat. Chcę powiedzieć otwarcie - nie jestem zadowolony z pracy firmy, która wywozi odpady. Niebawem  SGO5 w Starym Kurowie, które odpowiada za gospodarkę śmieciową m. in. w naszej gminie otworzy oferty przetargowe. I pewnie taniej nie będzie. To nie jest komfortowa sytuacja. W 2013 roku gospodarka odpadami została zrzucona na samorząd. i gminy muszą radzić sobie z tym problemem. Cena zapewne wzrośnie, to nieuniknione. Liczymy jednak, że firma która będzie nas obsługiwała wykaże się profesjonalizmem.     

 Jak aktualnie wygląda sprawa z obwodnicą i innymi drogami w Gminie?

Optymistycznie. W połowie grudnia w tej sprawie byłem w Warszawie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która prowadzi tę inwestycję zakończyła ważny etap prac. Jest już Studium Techniczno Ekonomiczno Środowiskowe. Czyli ogólnie mówiąc mamy koncepcję, decyzje środowiskowe i wstępną wycenę inwestycji. Teraz czas na dokumentację szczegółową i przetarg na roboty. Jednak decyzja centrali jest taka, że zadanie ma być realizowane nie ścieżką tradycyjną, a systemem „projektuj-buduj”. Chodzi o to, że GDDKiA chce ogłosić jeden przetarg na dokumentację i od razu na roboty. Firma, która buduje obwodnice robi automatycznie dokumentację. To lepsze i bardziej pewne rozwiązanie. Oczywiście jak to w życiu, bez problemów w tej materii się nie obejdzie. W sierpniu prowadzone były badania geologiczne i jeden z właścicieli nie zgodził się, by specjaliści weszli na jego działkę. To sporych odcinek, bo prawie 1 km. Myślę jednak, że i to znajdzie szczęśliwe rozwiązanie. Odnosząc się do drugiej części pytania. Nadal chcemy inwestować w infrastrukturę drogową. Zakończyliśmy kapitalny remont ul. Ludowej, niebawem zaczynamy Saperów. Kilka dni temu pełną parą rozpoczęły się pracę na Słonecznej, Jagiełły i Sobieskiego. Ogłosiliśmy drugi przetarg na Przemysłową. Liczymy na optymistyczny finał. W przyszłym roku mamy nadzieję, że otrzymamy dofinansowanie do budowy tzw. „czarnej dróżki”. To droga łącząca ul. Słowackiego ze Strzelecką i dojazd do sali gimnastycznej i biblioteki. W budżecie zapisaliśmy prawie 400 tys. zł na budowę chodnika przy ul. Orzechowej. W ramach rewitalizacji przebudujemy ul. Nowa Brama łącznie z parkingiem i chodnikiem. Powstanie ostatni trakt wokół murów, który pełni także rolę drogi dojazdowej. Myślimy o systematycznym dywanikowaniu dróg wiejskich. Jest zatem co robić (śmiech).          

Czy gospodarka wodą (chodzi o jej zdatność do picia) jest na zadowalający poziomie? Chodzi o Bronowice, czy tam wszystko jest w porządku?

Problem z czystością wody został w jakieś mierze rozwiązany. PGK  cały czas w tej sprawie działa. Dzięki instalacjom  nowoczesnych technologii na ujęciach spadło nam znacznie występowanie bakterii coli. W Bronowicach problemy z wodą pojawiły się pierwszy raz. Z tego powodu długo trwało ustalanie przyczyny zanieczyszczenia. Wszystko wróciło do normy i mam nadzieję, że tak już pozostanie.     

 Jakiego życzyłby sobie i mieszkańcom Pan roku 2020?

Mieszkańcom i sobie życzę, aby kolejny rok był lepszy niż 2019. Samych dobrych dni i myśli. Optymizmu i pogody ducha. Oczywiście zdrowia. Do siego roku i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. 

Redakcja przyłącza się do życzeń! 

Share

REKLAMA

REKLAMA