Zamaskowani sprawcy porwali mężczyznę w centrum Gorzowa Wlkp. Że był to żart ustalili dopiero policjanci...

Dwóch zamaskowanych mężczyzn siłą wciągnęło przechodnia do busa i odjechało. Taką informację przekazała kobieta będąca świadkiem tego zdarzenia w centrum Gorzowa.

Postawiona na nogi Policja robiła wszystko, aby jak najszybciej dotrzeć do pokrzywdzonego. Czynności operacyjne pozwoiliły ustalić napastników. Jak się okazało to był żart wobec kolegi, który wypłacił właśnie pieniądze z placówki bankowej.

Jest czwartek, dochodzi godzina 17.00. Na Ulicy Obotryckiej w Gorzowie Wlkp. z piskiem opon podjeżdża bus. Wybiega z niego dwóch zamaskowanych mężczyzn i siłą zaciąga do auta przechodnia. Równie szybko odjeżdża. Zaniepokojona tą sceną kobieta szybko powiadamia służby. Na nogi postawiono wielu policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. Rusza cały proces wykrywczy. Działania w terenie, jak i te z wykorzystaniem systemów policyjnych. Na miejscu szczegółowe oględziny, aby zabezpieczyć choć najmniejszy ślad, dający jakiś punkt wyjścia na sprawę. Śledczy próbują też dotrzeć do zapisów monitoringu. W takich sytuacjach liczy się każda minuta. Czyjeś nie tylko zdrowie ale i życie może być w potrzasku.

Nie wiemy jaki cel przyświecał napastnikom, i jakie mają żądania. Nie znamy szczegółów. Nie znamy nr rejestracyjnych auta. Ale doświadczenie policjantów z Gorzowa szybko pozwala na dotarcie do kolejnych informacji. Te zbierane jedna po drugiej skutkują przełomem w sprawie. Docieramy do auta, które brało udział w tym zdarzeniu. Był pusty. Ale policjanci mieli już wyjście na sprawę. Więc poszli za ciosem. Kolejne czynności skutkują tym, że śledczy pukają do drzwi- jeszcze wtedy napastników. To mężczyźni w wieku 23 oraz 20 lat- obaj nietrzeźwi. Trzeźwy był za to kierowca busa w wieku 20 lat. Policjanci dotarli także do 22-letniego uprowadzonego- także wcześniej pijącego alkohol. Wszyscy pochodzą z Podkarpacia. Do Gorzowa przyjechali pracować. Jak się okazało chcieli zrobić żart swojemu koledze, który właśnie podjął pieniądze z placówki bankowej.

Swoim zachowaniem wywołali wiele pracy i czynności policjantom z Gorzowa. Dlatego po ich przesłuchaniu sprawa znajdzie swój finał w Sądzie.

źródło: Lubuska Policja

Share

REKLAMA

REKLAMA