List w sprawie strzeleckich jezior do Burmistrza...

Publikujemy w naszym serwisie List Otwarty który otrzymali Pan Burmistrz Mateusz Feder oraz Panie i Panowie Radni Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich. Mamy już odpowiedź Pana Burmistrza, zapraszamy do czytania...

Strzelce Krajeńskie  30 marzec 2015

List otwarty

Panie Burmistrzu oraz  Radni Rady Miejskiej w Strzelcach  Krajeńskich

Od  04 lutego 2015 roku Gmina Strzelce Krajeńskie jest użytkownikiem rybackim jezior Klasztorne Górne i Klasztorne Dolne.

Po wielu latach oczekiwań , nadarzyła się szczególna okazja, aby na naszych jeziorach , wprowadzić prawidłowe zasady wędkowania,  zgodne z normami  państwowymi oraz podparte gospodarnością samorządową.

Jednak stało się inaczej.

Pierwszą decyzją  w sprawie łowiska , zakazano amatorskiego połowu ryb i tym ograniczono  prawa obywateli do rekreacji , wypoczynku i korzystania z wód publicznych tzn. łowienia na potrzeby gospodarstwa domowego.( łamiąc  art. 34  ustawy Prawo Wodne).

W międzyczasie  pertraktowano z Polskim Związkiem Wędkarskim i podpisano umowę. O owocach tego  porozumienia możemy się dowiedzieć z artykułu pt. „ Niebawem łowiska otwarte” zamieszczonego na łamach dwutygodnika „Ziemia Strzelecka” . Wszystko jest robione w głębokiej tajemnicy, nawet samorządowcy nie mają wglądu do dokumentów dotyczących jezior. A przecież oni decydują o budżecie gminy i nadzorują prace burmistrza.

Nie tylko w mojej ocenie ta umowa to prezent dla PZW i zmuszanie ludzi jak za czasów stalinowskich  do bycia członkiem tej organizacji i płacenia wysokich składek ( ~250,00 zł ).

Blisko 600 -set wędkarzy strzeleckich wpłaciło  do PZW ~ 150 000 zł z czego przekazano gminie na zarybienie jezior tylko 12 000 zł ( 20 zł od 1 wędkarza) pozostałą kwotę na zarybienie tj. 33 500 zł  pokryją podatnicy gminy.

Powyższa umowa gwarantuje , ponad 20 000 członkom PZW Okręg Gorzów Wlkp łowienie na naszych jeziorach za darmo , a niezrzeszeni mieszkańcy naszej gminy mają zaporowe stawki za wędkowanie.

Około  420 wędkarzy strzeleckich wędkuje na najbliższym łowisku, wobec czego , oczekiwali od burmistrza udostępnienia  jezior  za  relatywnie  niskie opłaty. Które byłyby alternatywą w stosunku do wysokich składek PZW.

Z dużym prawdopodobieństwem  można szacować :

opłata roczna 100 zł   x  420 wędkarzy                          =     42 000 zł   ( wpływ do kasy miejskiej)

opłata dzienna   3 zł   x  1500 wykupionych pozwoleń  =       4 500 zł   ( wpływ do kasy miejskiej)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                                  razem             =     46 500 zł  ( wpływ do kasy miejskiej)

Mieszkańcy gminy Strzelec Krajeńskich byliby zadowoleni a jeziora finansowałyby się same.

W miesiącu lutym na Sesji Rady Miejskiej sygnalizowałem problem bezzasadnie zamkniętego łowiska oraz przekazałem materiały które należy uwzględnić przy ustalaniu regulaminu wędkowania tj :

     - art. 34    Ustawa Prawo Wodne

     - art. 7 ustęp 2   i  ustęp 2a     Ustawa o Rybactwie Śródlądowym

     - art. 21     Ustawa o Rybactwie Śródlądowym  

     - Postulowałem wprowadzenie regulaminu połowu na zasadach  rozporządzenia  Ministra Rolnictwa  i Rozwoju Wsi w sprawie połowu ryb… z dnia 12 listopada 2001 r.  (tylko ten regulamin amatorskiego połowu ryb jest  zgodny z prawem ).

Niestety mam wątpliwości czy z tymi ważnymi dokumentami państwowymi ktoś się w urzędzie zapoznał .

Rodzi się pytanie.

Czym kierowali się  urzędnicy i Pan Burmistrz , podpisując umowę z PZW , prawem  , przepisami państwowymi czy zdano się na tzw. ekspertów ze stowarzyszenia sportowego  PZW ?   

Przypominam że  PZW  straciła  jeziora strzeleckie i jako organizacja niewiarygodna , nie mogła  brać udziału w konkursie  o  ich ponowne użytkowanie rybackie.

Dnia 23 marca 2015 r. na Komisji Społecznej Rady Miejskiej po raz kolejny próbowałem zainteresować radnych  problemem  naszych jezior. Gdy wskazywałem  na rozwiązania niekorzystne i nie zgodne z prawem ,

radna Pani Mirosława Niedźwiedź przewodnicząca komisji, odebrała mi głos. Po czym oświadczyła ,

cytuję  „  jeziora  -  radnych nie dotyczą ”. Następnie  zadała mi pytanie , sama na nie odpowiedziała i mnie pouczyła , że jeśli mi się nie podoba to muszę  napisać podanie do PZW.  (...)

Prawdopodobnie Radni nie rozumieją , że jeziora są użytkowane przez Gminę Strzelce Krajeńskie .

Żałuję że na komisji nie było Pana Burmistrza, bo wtedy wątpliwości mogły być wyjaśnione .

Jest mi bardzo przykro, że w dzisiejszych demokratycznych czasach , kiedy jeszcze nie tak dawno przed wyborami , wszyscy deklarowali jawność , przejrzystość i wsłuchiwanie się w sprawy społeczne , muszę pisać list , aby  przedstawić oczekiwania społeczności wędkarskiej oraz uzyskać  informacje celem dialogu społecznego.

Z poważaniem  
Robert Sobczak                  

Poniżej odpowiedź Burmistrza:

BURMISTRZ
Strzelec Krajeńskich
66 - 500 Strzelce Krajeńskie,
Aleja Wolności 48
tel. 95/ 763 11 30, 

Szanowny Pan Robert Sobczak

Odpowiadając na Pana pismo z dnia 30 marca 2015 roku, chcę na początku podziękować za Pana troskę o jeziora Górne i Dolne. Jednocześnie informuję, że umowa z Polskim Związkiem Wędkarskim zawarta została jedynie do końca 2016 roku. Gmina zostawiła sobie także możliwość renegocjacji jej zapisów pod koniec każdego roku.
Jednak pragnę przypomnieć, że zanim podpisaliśmy umowę konsultowaliśmy ją wraz z regulaminem z członkami Zarządów dwóch strzeleckich Kół Wędkarskich (nr 1 i nr 3), które zrzeszają największą grupę Wędkarzy z gminy. Zapisy z umowy są więc niczym innym, jak spełnieniem oczekiwań Waszych przedstawicieli, których wybraliście podczas Walnych Zebrań Członków Koła. Nie sposób zapytać o zdanie każdego Wędkarza z osobna, bo jak Pan zaznaczył w liście jest ich ponad pół tysiąca. Gmina musiała więc skupić się na stanowiskach Waszych reprezentantów, którzy otrzymali od Was mandat do podejmowania decyzji. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie zadowolić wszystkich wędkujących, ale napływające do nas informacje świadczą, że większość Wędkarzy popiera porozumienie z PZW.
Wspomniane rozmowy z przedstawicielami obu Kół poddają pod wątpliwość Pana zarzut, że zapisy umowy i regulaminu, były tworzone w tajemnicy. O postępach prac informowaliśmy także Radnych na posiedzeniach komisji i podczas sesji, w których także Pan uczestniczył. Radni wielokrotnie wyrażali troskę o rozwiązania korzystne dla większości użytkowników akwenów. A te z racji mnogości opinii musiały mieć charakter kompromisu. W tej sprawie odwiedziliśmy również władze Lubniewic, które mają duże doświadczenie w Zarządzaniu jeziorem. Tam także podpisano umowę z PZW.
Celem gminy było zminimalizowanie kwot przeznaczonych z miejskiej kasy na zarybienia jeziora. Jednak nie kosztem największej grupy lokalnych Wędkarzy, a Zarządu Okręgowego PZW, który i tak pobiera od Was składki. Wynegocjowana kwota 12 tysięcy zł, która każdego roku wpływa na konto Strzelec to stawka, której nie otrzymuje żaden inny lubuski samorząd. To także prawie 8 razy większe pieniądze niż średnio PZW wydaje na zarybienia własnych jezior, zbliżonych wielkością do Górnego i Dolnego.
Dodatkowo PZW zapewnia nam ochronę wód z dużą częstotliwością. Gdybyśmy sami musieli je chronić np. zatrudniając pracownika, koszty utrzymania jezior wzrosłyby o ok. 25 tysięcy złotych, co przy 46 tysiącach zł przeznaczonych na zarybianie stanowiłoby kwotę, za którą można każdego roku wybudować trzy place zabaw lub kilkaset metrów chodnika. Rozumiemy, że dla Pana byłby to koszt uzasadniony, ale w gminie mieszkają nie tylko zapaleni Wędkarze. Dlatego publiczne pieniądze muszą być wydawane w oparciu o oczekiwania wszystkich Mieszkańców.
W swoich wyliczeniach wskazuje Pan, że gmina mogłaby redukować koszty utrzymania sprzedając zezwolenia wędkarskie. Podaje Pan nawet liczbę 420 Wędkarzy, którzy na pewno wykupiliby pozwolenia za kwotę ok. 100 zł. Teraz gmina sprzedaje zezwolenia za 147 zł (73,80 ulgowa) i od momentu rozpoczęcia sprzedaży wypisaliśmy zaledwie 9 sztuk (w tym 5 ulgowych). Trudno przypuszczać, by ta liczba wzrosła o ponad 400 szt. po obniżeniu opłaty o 47 zł.
Poza tym przy 420 Wędkarzach, którzy mieliby wędkować średnio tylko raz w tygodniu, każdego dnia nad wodą powinno przebywać blisko 60 osób. Sam Pan doskonale wie, że nawet w czasach kiedy wędkowanie za dzień kosztowało 3 zł takiej liczby Wędkarzy nigdy nad akwenem nie było. A gdzie jeszcze zmieścić 1500 Wędkarzy, o których pisze Pan w liście, a którzy według Pana na pewno wykupiliby dzienne zezwolenia.
Szanowny Panie Robercie, ma Pan prawo nie zgadzać się z polityką PZW, ale proszę zrozumieć, że nie jest to dla nas argument, by nie podpisywać porozumienia z organizacją zrzeszającą zdecydowaną większość strzeleckich Wędkarzy. Bo oni mogą mieć inne zdanie niż Pan. Pana konflikt ze Związkiem warto rozwiązać wewnątrz Zrzeszenia, bez wciągania w to gminy. A my zapewniamy, że strzelecki samorząd pozostaje jedynym dzierżawcą mającym ostateczny wpływ na regulamin i gospodarkę rybacką.
Nikt nie zmusza Pana do kupowania zezwolenia w PZW, wolelibyśmy nawet by zrobił Pan to w gminie. Stawka 147 zł nie powinna stanowić dla Pana zbytniego obciążenia, bo jest porównywalna do stawek innych dzierżawców. A przypominamy, że u nas nie będą prowadzone żadne odłowy gospodarcze, jak ma to miejsce na okolicznych jeziorach. Cały narybek będzie wpuszczany z myślą o Wędkarzach. Zagęszczenie ryb będzie większe niż na niejednym łowisku specjalnym, gdzie za ww. kwotę mógłby Pan wykupić zezwolenie, co najwyżej na weekend.
Zapewniamy też Pana, że będziemy wsłuchiwać się w głosy wszystkich strzeleckich Wędkarzy, by zarówno pod koniec roku i jak z końcem podpisanej umowy wprowadzić ewentualne zmiany korzystne dla większości miejscowych użytkowników łowiska.

Z wyrazami szacunku,
Mateusz Feder, burmistrz Strzelec Krajeńskich

 

Strzelce Krajeńskie 25-04-2015

Burmistrz Strzelec Krajeńskich
Pan Mateusz Feder

Szanowny Panie Burmistrzu miło mi , że zauważył Pan moją troskę o nasze jeziora.

Pozwolę sobie na wstęp , który jest konieczny, aby zobrazować obecną sytuację wędkarstwa polskiego, oraz dotrzeć do świadomości wędkarzy by zrozumieli, że PZW nie ma mandatu do stanowienia przepisów wędkarskich , a wody nie są ich własnością , a jedynie użytkują je jako użytkownicy rybaccy.

Po upadku PRL-u zasady amatorskiego połowu ryb w Polsce normuje prawo ,czyli Ustawa Prawo Wodne , Ustawa o Rybactwie Śródlądowym, Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie połowu ryb… z dnia 12 listopada 2001 r. A na wodach publicznych, na których ustanowiono obwody rybackie dodatkowo musimy przestrzegać wymagań operatu rybackiego opracowanego dla danego obwodu rybackiego. Do powyższych norm prawnych muszą się stosować wszyscy użytkownicy rybaccy tj. osoby prywatne , podmioty prawne ,stowarzyszenia w tym PZW ,a w naszym przypadku Gmina Strzelce Krajeńskie.

Przytoczę niektóre artykuły z ustaw.
Ustawa Prawo Wodne

Art. 34.
1. Każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej, i z wód morza terytorialnego, jeżeli przepisy nie stanowią inaczej.
2. Powszechne korzystanie z wód służy do zaspokajania potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania specjalnych urządzeń technicznych, a także do wypoczynku, uprawiania turystyki, sportów wodnych oraz, na zasadach określonych w przypisach odrębnych, amatorskiego połowu ryb.

Ustawa o rybactwie śródlądowym
Art. 21.
Minister właściwy do spraw rybołówstwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, określa:
1) szczegółowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb;
2) organizację społeczną uprawnioną do przeprowadzania egzaminów w zakresie ochrony i połowu ryb;
3) wzór karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego oraz wysokość opłat pobieranych za ich wydanie;
4) szczegółowe warunki ochrony i połowu ryb, rybackie narzędzia i urządzenia połowowe, zasady ustanawiania obwodów rybackich, obrębów hodowlanych i ochronnych, oznakowania obrębów i sprzętu pływającego służącego do połowu ryb oraz rejestracji tego sprzętu, w tym dwuliterowe oznaczenie województwa, o którym mowa w art. 20 ust. 3a 

Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie z dnia 12 listopada 2001 r. (Dz.U. Nr 138, poz. 1559)

Wyżej wymienione rozporządzenie zawiera szczegółowy regulamin amatorskiego połowu ryb na wodach publicznych , obowiązujący wszystkich wędkarzy polskich , zrzeszonych i nie zrzeszonych w PZW.

Jeśli na wodach publicznych jest ustanowiony obwód rybacki to regulamin amatorskiego połowu ryb jest korygowany wymogami operatu rybackiego celem prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. O czym mówi:

Ustawa o rybactwie śródlądowym
Art. 7.
1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa pod-wodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa – posiadająca ponadto jego zezwolenie. 
2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydany w postaci papierowej lub elektronicznej przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby pro-wadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku – określać sposób prowadzenia tego rejestru.( …
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.

Wobec czego, użytkownik rybacki nie ma dowolności ustalania regulaminu amatorskiego połowu ryb , ale musi się stosować do regulaminu ustanowionego przez ministra , skorygowanego przez operat rybacki.

Nasza Gmina jako Użytkownik rybacki ma obowiązek prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką zgodnie z zasadami opisanymi w operacie rybackim, pod rygorem jednostronnego rozwiązania umowy przez RZGW.

Taki zapis jest w „Umowie użytkowania obwodu rybackiego Jeziora Klasztorne Górne na kanale Młynówka – Nr 1” § 9. ; ust.2 ; lit. c ; ust.3 ) 

Podpisane porozumienie z PZW uniemożliwia realizację istotnego wymogu w operacie rybackim.

Zalecenie z operatu rybackiego:

cytuję;

rozdział 1.11.7 Maksymalna liczba osób , które w ciągu jednego dnia mogą uprawiać amatorski połów ryb w obwodzie rybackim. Str. 91 ...całkowita dopuszczalna ilość wędkujących osób nie powinna przekraczać 50 osób dziennie , co nie oznacza ograniczenia możliwości swobodnej dostępności dla wędkarzy wód obwodu...” koniec cytatu.

Jak widać to zalecenie nie dotyczy wędkarzy z Gminy Strzelce Krajeńskie

Podpisując porozumienie , Pan Burmistrz zezwolił na amatorski połów ryb ponad 20 tysiącom wędkarzy z PZW Okręg Gorzów Wlkp , którzy otrzymali licencję roczną po 0,60 groszy .

Mając na uwadze atrakcyjność łowiska , w okresach pod względem bardzo dobrych brań ryb , presja wędkarska będzie niekontrolowana . A tym samym nie jest spełniony wymóg z operatu rybackiego , rozdział 1.11.7

Proszę wyjaśnić , jak Pan chce rozwiązać ten problem?

Kolejnym powodem napisania Listu Otwartego jest regulamin amatorskiego połowu ryb dla obwodu rybackiego Jeziora Klasztorne Górne na kanale Młynówka – Nr 1 ( poz. nr 549) który nie spełnia wymagań ustaw, rozporządzenia MR i RW , operatu rybackiego i ogranicza swobody obywatelskie.

Wymienię tylko kilka z wielu nieprawidłowych zapisów :

1/ cytuję: „ Rozdział V Dozwolone metody połowu

    1. Łowienie metodą spinningową dozwolone jest w okresie od 1 czerwca do 31 grudnia każdego roku”

Komentarz:

Takiego ograniczenia nie ma , w ustawach , rozporządzeniach ministrów oraz w operacie rybackim. Jest to niedopuszczalne ograniczenie praw obywatelskich. Powiem krótko ograniczono rekreację , wypoczynek , sport oraz hobby szerokiej rzeszy spinningistów. Bezpodstawne ograniczenia nie budują pozytywnych relacji społecznych . Tym bardziej że „porządku” nad wodą pilnują funkcjonariusze SSR którą nadzoruje nie do końca profesjonalna PSR (dała tego dowód swymi działaniami nad naszym jeziorem w miesiącu grudniu i styczniu).

2/Rozdział VI. Ochrona ryb”

Komentarz :

W punkcie nr 2 brakuje wielu wymiarów ochronnych ryb które są w Rozporządzeniu MR i RW. W punkcie nr 4 brakuje wielu okresów ochronnych ryb które są w Rozporządzeniu MR i RW, a te które są ustalone w regulaminie Jeziora Klasztorne Górne w większości nie są zgodne z rozporządzeniem MR i RW.

Ogólnie rzecz biorąc ma się wrażenie, że powyższy regulamin jest po części skopiowany z regulaminu PZW (który nie jest podstawą prawną ) co sam Pan Burmistrz przyznaje.

Cytuję Pana Burmistrza:

Jednak pragnę przypomnieć, że zanim podpisaliśmy umowę konsultowaliśmy ją wraz z regulaminem z członkami Zarządów dwóch strzeleckich Kół Wędkarskich (nr 1 i nr 3)(...) Zapisy z umowy są więc niczym innym, jak spełnieniem oczekiwań Waszych przedstawicieli, ...”

Będąc członkiem zarządu koła (nr 3) muszę stwierdzić, że na naszych zebraniach , ani razu nie było przedstawiciela Gminy. A owszem w kole (nr1) na pewno był Zastępca Burmistrza Pan Mateusz Karkoszka , prawdopodobnie podyktowane to było tym ,że w owym kole członkiem zarządu jest Jego Ojciec Pan Andrzej Karkoszka . Wobec czego kontakty są bardzo ułatwione. Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę , czy może dziwić taki regulamin i taka umowa z PZW?

Wspomina Pan Burmistrz cytuję :

O postępach prac informowaliśmy także Radnych na posiedzeniach komisji i podczas sesji, w których także Pan uczestniczył. Radni wielokrotnie wyrażali troskę o rozwiązania korzystne dla większości użytkowników akwenów.”

Nie chcąc być gołosłowny, że jakość informacji była niewystarczająca, przytoczę wypowiedź Radnej Pani Mirosławy Niedźwiedź z protokółu nr 6 / 15 z posiedzenia Komisji Spraw Społecznych Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich z dnia 23 marca 2015r. cytuję :

... radni nie znają treści podpisanej umowy , nie brali udziału w negocjacjach, nie mają na to wpływu, ponieważ jest to w kompetencji Burmistrza i w tej sprawie należy zwrócić się do Burmistrza.”

I tu się wszystko zgadza , nawet o opłatach za amatorski połów ryb dla osób niezrzeszonych w PZW , nie decydowali radni , tylko Wiceburmistrz Pan Mateusz Karkoszka ustalał z przedstawicielami PZW ( o owocach tych ustaleń świadczy zapis w porozumieniu z PZW § 4).

Wynegocjowane porozumienie zdaniem Pana M. Karkoszki jest wielkim osiągnięciem bo wyrwał aż 12 000 zł od PZW, ( kwota którą można zebrać po 20 zł od wędkarzy ze Strzelec) nawet zorganizował propagandę sukcesu w mediach papierowych oraz radiu. Robi wszystko aby mieszkańcy byli zadowoleni z rozwiązań które są dla nich niekorzystne. Również Pan Burmistrzu spłyca problem i tłumaczy że mieszkańcy muszą coś dać od siebie, jakby Pan nie wiedział że ponad 30 000 zł na utrzymanie jezior jest z ich podatków.

Rozumiem że można licytować się wyliczankami szacunkowymi, przerzucać się argumentami ale publiczne dyskredytowanie mojej osoby zmyślonym konfliktem z PZW , jest ohydnym kłamstwem ,tego po Panu się nie spodziewałem.

Wybujałe fantazje i kłamstwa można wybaczać małym dzieciom. Panie Burmistrzu Gmina to nie plac zabaw , Gmina to ludzie , ich pieniądze oraz majątek. Rządzi Pan w naszym imieniu i dla naszego dobra , proszę o tym pamiętać.

Oświadczam Panu że w tej sprawie mam uwagi do Pana jako Burmistrza oraz wszystkich Radnych, bo jako samorządowcy nie stanęliście na wysokości zadania.

Szkoda że zostały utracone założenia poprzednich władz , które zakładały. Wygranie konkursu. Pokaźne zarybiania. Oddanie jezior w użytkowanie mieszkańcom Gminy ,za licencję roczną w maksymalnej kwocie do 50 zł ( takie były szacunki , ponieważ brano pod uwagę że mieszkańcy gwarantują ze swoich podatków koszty utrzymania). Z uwagi na atrakcyjność łowiska liczono na turystykę wędkarską i sprzedaż licencji dziennych po około 30,00 zł . Takie rozwiązanie gwarantowało kontrolowanie ilości sprzedanych licencji w skali jednego dnia oraz możliwość dopływu gotówki na dofinansowanie jezior.

Rzeczą ludzką jest podejmowanie złych decyzji, ale na pewno dobrą rzeczą jest, gdy chcemy je naprawić.

 

Z poważaniem

Robert Sobczak

 

Share

REKLAMA

REKLAMA